Motocykl - kolejny zarażony

W zeszłym roku spędziłem kilka miesięcy w Wietnamie, intensywnie podróżując na 2 kółkach. Gdy wróciłem, kilka osób zapytało mnie czy będę teraz robił nową kategorię i kupował motocykl.

Odpowiedź zwykle była podobna:
"Motocykl? W Polsce? Nieee..",
"Nie będzie Ci go brakowało?",
"Raczej nie, tu nie ma takich fajnych warunków do jazdy, jest mniej bezpiecznie i w ogóle.".

Wytrzymałem prawie rok.
Kto jeździ temu tłumaczyć nie trzeba.

Za kilka dni odbieram nowe prawko :-)

Ten artykuł znajduje się w kategoriach:

Komentarze

zazdroszcze ci ,ja zawsze chciałem jezdzic ale kiedys mialem motorynke i po wypadku nie zmojej winy zmądrzałem ,ale mysle ze na torze bym dał sie skusic,no bo adrenalina jest najlepsza

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
CAPTCHA
Muszę sprawdzić czy nie jesteś złym botem...
dokume_ty: